Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

Poradnik jak jeździć samochodem po mieście

Wersja z dnia 13:29, 20 lut 2013 autorstwa Krazov (dyskusja | edycje)

(różn.) ← poprzednia wersja | przejdź do aktualnej wersji (różn.) | następna wersja → (różn.)

Jeżdżenie samochodem byłoby bardzo przyjemne, gdyby nie inni ludzie na drogach — Jon Krazov

Ruszanie na światłach

Pamiętaj, drogi kierowco, sygnałem do ruszenia jest zielone światło. Kiedy się zapala, możesz śmiało wrzucić pierwszy bieg i rozpocząć ten manewr drogowy. Nie sugeruj się trąbieniem klaksonów, które czasami występuje podczas wrzucania biegu — pewnie żona im nie dała.

Systematyka czerwonego światła

Światło czerwone, wbrew pozorom, nie jest jednolite i dzieli się na: wczesne czerwone, właściwe czerwone oraz późne czerwone. Przejazd na wczesnym czerwonym jest jak najbardziej zrozumiały, w końcu nikt nie chce utknąć na środku skrzyżowania. Na właściwym czerwonym obowiązuje prawie całkowity zakaz ruszania, chyba że akurat karetka za nami dymi, że wiezie kogoś do szpitala; wtedy można. Późne czerwone najlepiej spożytkować na powolne rozpędzanie samochodu centymetr po centymetrze.

Zielona strzałka

Nie stwierdzono, żeby różniła się znacząco od zielonego światła. Piesi wchodzą pod koła tak samo.

Zanikający pas

Jeżeli zjeżdżasz z zanikającego pasa, musisz walczyć o swoje. Ludzie jadący tym, na który musisz zjechać, najprawdopodobniej nie uznają twojego prawa pierwszeństwa.

Jazda pasem, na który muszą zjechać z zanikającego pasa

Ten pas jest twój! Nie wpuszczaj chamów, którzy prawie na pewno będą się próbowali wciskać. Niech odstoją swoje.

Klakson

Przeznaczenie klaksonu jest niejasne. Dawniej służył milordowi do przeganiania wieśniaków na pobocza, obecnie szlachty już prawie nie ma, a ta, która jest, raczej lansuje się w prasie bulwarowej (czy tego chce, czy nie), więc klakson leży odłogiem. Na pewno można używać go do motywowania matołów, którzy wrzucają właściwy bieg dopiero kiedy zapala się zielone światło. Czasem to nawet działa.

Kierunkowskaz

Używamy go do sygnalizowania wykonywanego właśnie manewru.

Honor

Jeżeli jakiś typ ruszy przed tobą, musisz go dogonić, szczególnie jeśli jedzie jakimś sportowym samochodem, typu renault megan coupe lub opel calibra, inaczej będzie miał cię za mięczaka. On specjalnie tak szybko ruszył, żeby rzucić ci wyzwanie, a docelowo — upokorzyć cię. Choćby auto miało ci się rozlecieć, kwestią elementarną jest go dogonić.

Piesi

Niech stoją! I tak przechodzą w niedozwolonych miejscach i wbiegają na swoim czerwonym, "bo tramwaj". Tramwaje jeżdżą nawet co 10 minut.

Rowerzyści

W zimie to nawet spoko, ale w lecie rowerzyści potrafią być dość problematyczni, jeżdżąc 30 km/h po drogach z ograniczeniem do 70 km/h (jeszcze się cieszą, że prują). Należy ich zlokalizować odpowiednio wcześniej i unikać z daleka. Na bardziej odludnych drogach można zrobić im jakiś żarcik, np. zepchnąć do rowu. Mogą sprawiać wrażenie niepocieszonych tym wydarzeniem, ale wkrótce docenią, że sprezentowano im piękną anegdotkę do opowiadania na spotkaniach dla rowerzystów.

Motocyklści

Tu niestety kaplica. Są zbyt szybcy, żeby im coś zrobić, kiedy jadą, więc trzeba się zasadzić na nich na światłach. Opcji jest niewiele, a właściwie jedna: trzeba stanąć tak ciasno, żeby drań utknął za naszym samochodem. Niech zna swoje miejsce w szeregu. Uwaga: nie będzie znał, ale nie należy się poddawać.

Przystanki autobusowe

Jak pokazują badania empiryczne, niewskazane jest wjeżdżanie w przystanki. Szczególnie, jeśli stoją na nim ludzie.

Tramwaje

Trzeba im oddać — lepiej nie wchodzić im w paradę. Prowadzona po torach masa jest wymagającym adwersarzem, więc o ile nie poruszamy się pojazdem opancerzonym, to lepiej ustąpić pierwszeństwa.

Kogo unikać na drodze

Źródłem szczególnych utrapień są:

  • przedstawiciele handlowi,
  • kobiety,
  • emeryci,
  • mieszkańcy wsi, którzy wybrali się do miasta,
  • młode byczki w samochodach sportowych,
  • rowerzyści,
  • motocykliści,
  • piesi,
  • kierowcy z innych miast,
  • policja — unikać szczególnie.

Cała reszta dostarcza tylko typowych utrapień.

Podział kierowców

Kierowców dzielimy na dwie grupy:

  • zawalidrogi — to ci, którzy jadą wolniej od nas oraz
  • piraci drogowi — to ci, którzy jadą szybciej od nas.

Parkowanie

Zasadniczo każdy płaski odcinek terenu, z którego nie ześlizguje się samochód, nadaje się do parkowania. Ograniczenia mają charakter indywidualny, związany z natężeniem policji i/lub tubylcami, którzy czasami mają inne pomysły odnośnie danego obszaru.